Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krucjaty bałtyckie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krucjaty bałtyckie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 listopada 2013

Parada zakonników-rycerzy/ Parade of the monks-knights/ Парад монахов-рыцарей

Do gabloty powędrowali, zakończywszy swój konwent, rycerze zakonnicy (1/72 Strelets, Hat i MiniArt).
Templariusz, bożogrobowiec i joanita:

Znajomi znad Bałtyku: brat dobrzyński, krzyżak i kawaler mieczowy

Braciszkowie z Hiszpanii: reprezentanci zakonu św. Jakuba i jego portugalskiego odłamu, oraz bracia z zakonów: Avis, Calatrava oraz Alcántara.

W końcu spadkobiercy templariuszy z Hiszpanii i Portugalii oraz maltańczyk sukcesor joanitów...

środa, 20 listopada 2013

Konwent zakonników/ Convention of knights orders/ Конвенция религиозных рыцарей

Rycerze zakonnicy (1/72 HAT, Strelets i MiniArt) - z różnych miejsc i różnych czasów - zebrali się, aby omówić strategię walki z niewiernymi. Widać krzyże, które muszę poprawić, a także brak kawalera mieczowego znad północnego Bałtyku. Widocznie pogoda opóźniła jego przybycie. Niebawem będą gotowi ...
Thanks Ray :)




wtorek, 26 marca 2013

Rycerski koń/ Knight's horse/ Рыцарский лошадь

Przed chwilą wyciągnąłem tego wierzchowca z formy. Trudna sztuka zrobić takiego w jednym kawałku. Ale udało się. Silikon wykazał się wystarczającą giętkością i pozwala wyciągnąć konika w całości. Muszę jedynie dorobić odpowietrzenie dla niezwykle cienkich części kropierza znacząco odstających od końskich boków. Ale jestem zadowolony, szczególnie że Valdemar Miniatures nie podjął się tej roboty ze względu na mnogość komplikacji w modelu ...



niedziela, 24 marca 2013

Bałtycki krzyżowiec Tomy/ Toma's Baltic crusader/ Балтийский крестоносец Tomy

Dzisiaj rozpoczął się test na "giętkość" silikonu, którego używam. Skomplikowany wierzchowiec bałtyckiego krzyżowca (1/72 Toma Miniatures) trafił do formy. Kropierz znacząco odstaje od końskiej skóry, żeby go gładko wyciągnąć z formy wymagana będzie właśnie duuuża elastyczność silikonu. Jest już zalany, zatem sprawa rozwiąże się za jakieś dwa dni ...
Thanks Phil :)


wtorek, 29 marca 2011

Od kosy do morgensterna

Ten zestaw żołdaków, choć podpięty pod krzyżowców bałtyckich, może reprezentować niemal każdy zakątek zachodniej i środkowej Europy w średniowieczu. Motłoch uzbrojony w co popadanie. Jest tu kosa, cep i różne rodzaje maczug oraz młotów bojowych. Cóż - średniowiecze to nie tylko rycerskość, turnieje i szlachetne pojedynki. To również bezgraniczny wyzysk ludności, który prowadził do całej masy powstań. Rzut oka w atlas historyczny: Iwajło w Bułgarii, Wat Tyler w Anglii, żakeria we Francji, Arnold z Bresci w Rzymie, powstanie chłopskie Szwajcarów 1291/1394!, we Flandrii 1323/8, Prusów i Pomorców w 1242 czy też husytów w Czechach. Nie uniknęło swojego także Bizancjum - Tomasz Słowianin 821/3. Nawet u nas w 1034/8 doszło do powstania antyfeudalnego. To tylko największe. Zdesperowani ludzie, walczący o lepsze miejsce w świecie czy wichrzyciele? Niech historycy rozstrzygają w swoich pracach :)

piątek, 25 marca 2011

Topory i halabardy

Poniżsi wojacy uzbrojeni są w różnego rodzaju topory i halabardy. Te drugie nie pasują do czasów krucjat bałtyckich, pojawiły się później. Można zatem uznać żołnierzy wojujących nimi w tym wypadku za absolutnych prekursorów wykorzystania tej broni :)

czwartek, 24 marca 2011

Byle co w ręce i na wroga

Kolejny zestaw żołdactwa maszerującego z krzyżowcami bałtyckimi na wyprawy. Tym razem najgorzej uzbrojeni wojacy (o szkoleniu nie ma co nawet wspominać). Poprawiają liczebność armii, w polu skuteczni jedynie w obdzieraniu trupów wroga lub plądrowaniu obozów, czy też napotkanych po drodze wiosek. Swoją masą mogli przysłużyć się zwycięstwu - o ile wcześniej nie uciekli. Najczęściej rekrutowali z różnorakich skazańców z krajów niemieckich, którym łaskawie pozwolono żyć pod warunkiem, że wyruszą z krzyżowcami na północny-wschód; no i spośród świeżo nawróconych autochtonów, którym pozwolono ruszyć na dawnych wrogów pod nowymi sztandarami...

wtorek, 15 marca 2011

Falanga krzyżowców

Wojakom towarzyszącym rycerzom rozdawano też włócznie. Nigdy razem nie ćwiczyli, ich mur włóczni ma się nijak do macedońskiej falangi, ale zawsze to jakaś ochrona dla strzelców. Zdyscyplinowany oddział był w stanie powstrzymać szarżę rycerską. Udawało się to Szkotom w walkach z Angolami, udało się Flamandczykom pod Courtrai w 1302 z Francuzami. Niestety, Niemcom na Jeziorze Pejpus nie. Jazda ruska rozniosła piechotę krzyżowców i pognała na ich karkach przez zamarznięte jeszcze jezioro (kwiecień 1242).

poniedziałek, 14 marca 2011

Kusznicy z branki

Tym razem "wojacy" nie nawykli do wojowania. Wystawieni przez jakiś cech rzemieślniczy czeladnicy lub zwykli mieszczanie, którzy zaciągnęli się na wyprawę. Niemal kompletnie pozbawieni uzbrojenia ochronnego, jedynie niektórzy zdobyli gdzieś hełmy. Najpewniej nie wrócą do domu, szybko zginą albo zasmakują wojaczki i staną się zawodowymi żołnierzami.

piątek, 11 marca 2011

Aketon

Dzisiaj kolejnych kilku kuszników. Tym razem już gorzej uzbrojonych. Mają na sobie tylko przeszywanice. Kaftan składający się z wielu warstw płótna lub skóry. Dobrze zabezpieczający przed strzałami. Przez rycerzy noszony pod zbroją lub kolczugą. Tym tutaj musi starczyć za całe uzbrojenie ochronne.

czwartek, 10 marca 2011

Kusznicy cd.

Oczywiście nie każdego zawodowca stać było na kolczugę. Innym popularnym wdziankiem ochronnym były skórzane kaftany z przymocowanymi żelaznymi guzami, chroniącymi przed cięciem mieczem.

poniedziałek, 7 marca 2011

Zawodowcy

Tych żołdaków stać było na zakup kolczugi. To zawodowi kusznicy - sierżanci w armiach feudałów lub biskupów, także milicji miejskich oraz najemnicy. Walka to ich żywioł i całe życie, zapewne nie zajmowali się niczym innym. W czasach pokoju (nudy) ćwiczyli swoje umiejętności albo (raczej) przepuszczali swój żołd na wszelakie rozrywki.

niedziela, 6 marca 2011

Kusznicy

Armia średniowieczna oprócz rycerzy składała się w znamienitej większości ze zbrojnego ludu wystawianego przez: feudałów z ich posiadłości, miasta i cechy rzemieślnicze oraz duchownych. Wojacy ci opłacani byli przez wystawiających i generalnie uzbrojeni w co popadnie. Pierwszym takim oddziałem są kusznicy. Kusza, w przeciwieństwie do łuku, nie wymagała wielkiego treningu. Była doskonałą bronią dla żołdaków z przypadku, choć nie wykluczało to oczywiście tego, że istniały oddziały zawodowych kuszników w załogach zamków czy miast lub po prostu najemników żyjących z wojny.

środa, 23 lutego 2011

Estowie

Szybko podbici przez Niemców masowo nawracali się na chrześcijaństwo i ochoczo walczyli dla nowych panów. Tyle, że pod jednym istotnym warunkiem: panowie musieli zwyciężać. Jeśli coś poszło nie tak uciekali i od razu wzniecali bunt. Ot - taki sojusznik.

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Pancerny klin

Tym razem wojsko krzyżowców bałtyckich zebrało się w całości na wyprawę. Rycerze uniknęli pułapek tubylców i doprowadzili do bitwy. Uderzają swoją ulubioną formacją: klinem. Są tu przedstawiciele niemal wszystkich zakonów z wybrzeża Bałtyku. Brakuje joanitów i hiszpańskich kalatrawensów (Zakon z Calatrava), sprowadzonych do Tymawy w 1224 roku przez księcia pomorskiego Świętopełka (ale oni przetrwali tylko kilka lat) - domaluję ich kiedyś ...

niedziela, 30 stycznia 2011

Krzyżacy w Transylwanii

W X wieku na Nizinie Węgierskiej Madziarowie zbudowali swoje państwo i przyjęli wiarę chrześcijańską. Z czasem zaczęli rozszerzać swe posiadłości na wschód obejmując Karpaty. Ściągali niemieckich osadników, aby zaludniali nowe tereny. Mieszali się tam z Wołochami oraz uciekinierami ze stepów: Pieczyngami. Żeby zapewnić temu regionowi bezpieczeństwo w obliczu napierających Połowców i pogłosek o zbliżających się Mongołach, król Andrzej II w roku 1212 ściągnął do Transylwanii Krzyżaków. Podarował im ziemie w Karpatach: Terra Borza. A Krzyżacy jak to oni zaczęli knuć i spiskować, żeby stworzyć swoje państwo. Próbowali oddać te ziemie pod władzę papieża. Król Andrzej wkurzył się i przegnał ich w 1224 roku. Poniżej rycerze zakonni i niemiecki osadnik w karpackim lesie.

sobota, 29 stycznia 2011

Niemieccy misjonarze

Krzewiciele jedynej prawdziwej religii wjeżdżają o świcie do Żmudzińskiej wioski z dobrą nowiną ...

czwartek, 27 stycznia 2011

Krzyzacki stalowy "taran"

Wszystkie ludy bałtyckie walczące z Krzyżakami zdawały sobie sprawę z druzgocącej siły szarży rycerzy. Szanse na zwycięstwo mieli tylko wówczas, gdy udało się im dopaść krzyżowców w warunkach nie pozwalających na rozpędzenie koni. Stąd podstawowym sposobem walki było wciąganie rycerzy w głąb własnego terytorium, unikanie bitwy i prowadzenie działań o charakterze partyzanckim. Dzięki tej taktyce Bałtów i Litwinów oraz sprzyjających jej warunkach terenowych (nie można przy tym zapominać o siłach Nowogrodu) nie udało się krucjatom bałtyckim przesunąć granic terytoriów krzyżowców na wschód i ich państwa ograniczyły się w zasadzie do obszarów przybrzeżnych nad Bałtykiem. Poniżej dwóch rycerzy zakonnych z sierżantami tzw. "braćmi służebnymi" rozpędza się do miażdżącego uderzenia.

środa, 26 stycznia 2011

Bracia Chrystusowi z Dobrzynia

Na początku XIII wieku misję w Prusach rozpoczęli polscy cystersi z opactwa w Łękowie. Za aprobatą papieża mnich Chrystian rozpoczął swoją wyprawę w 1210 roku, a w 1215 został biskupem Prus. Zaraz potem (lecz nie wiadomo dokładnie kiedy:)) utworzył nowy zakon: Fratres Milites Christ de Dobrzyn tzw. Bracia Dobrzyńscy lub Chrystusowi. Książę Konrad Mazowiecki nadał im część ziemi dobrzyńskiej. Po pojawieniu się Krzyżaków zakon podupadł. Konrad przemieścił resztkę Braci Dobrzyńskich do Drohiczyna. Po zajęciu miasta przez księcia halickiego Dymitra Chrystusowcy dołączyli do Templariuszy w Łukowie.

wtorek, 25 stycznia 2011

Wyprawy Szwedów

Szwedzi rozpoczęli swoje podboje na wschodnim wybrzeżu Bałtyku w latach 1155/60 (I Krucjata Fińska). Zajęli fińskie wybrzeże i zbudowali zamek Abo (obecnie Turku). Nie poszerzali swojego terytorium przez dłuższy czas, natomiast rozrastające się posiadłości Nowogrodu dotarły niemal do granic ich prowincji. W 1239 jarl Birger z poparciem Krzyżaków uzyskał zgodę papieża Grzegorza IX na uznanie swojej wyprawy na wschód za krucjatę (II Krucjata Fińska). Podbił Tawastię i ruszył na ziemie Nowogrodu. Został skutecznie pobity przez księcia Aleksandra nad rzeką Newą 15/07/1240 roku (stąd przydomek Aleksandra: Newski).